Dlaczego unikanie nasila lęk — i co robić zamiast
Unikanie tego, co budzi lęk, przynosi ulgę na chwilę i koszt na dłużej. Jak wygląda mechanizm błędnego koła i jak się z niego wychodzi w terapii poznawczo-behawioralnej.
Lęk ma jedną podstępną właściwość: podpowiada rozwiązanie, które działa odwrotnie do zamierzenia. Tym rozwiązaniem jest unikanie.
Boisz się rozmowy telefonicznej — odkładasz ją. Boisz się tłumu — rezygnujesz z wyjścia. W tej samej chwili czujesz ulgę. I właśnie ta ulga jest problemem.
Mechanizm błędnego koła
Kiedy unikasz tego, co budzi lęk, mózg uczy się dwóch rzeczy:
- „To faktycznie było niebezpieczne” (bo przecież uciekłem).
- „Jedyne, co pomaga, to ucieczka.”
Następnym razem lęk jest silniejszy, a pole tego, czego unikasz, się poszerza. Tak z lęku przed jednym wystąpieniem robi się lęk przed każdą sytuacją społeczną. Krótkoterminowa ulga kupowana jest kosztem długoterminowej wolności.
Co działa zamiast
W terapii poznawczo-behawioralnej nie rzucamy nikogo na głęboką wodę. Pracujemy stopniowo — to się nazywa ekspozycja, i kluczowe jest słowo „stopniowo”.
- Budujemy drabinę sytuacji: od tych, które budzą lekki niepokój, po te najtrudniejsze.
- Zaczynamy od najniższego szczebla i zostajemy w nim, aż lęk sam zacznie opadać — bo opadnie.
- Mózg dostaje nowe doświadczenie: „byłem w tej sytuacji i nic złego się nie stało”.
Każdy przejrzysty szczebel uczy układ nerwowy czegoś, czego unikanie nigdy nie nauczy: że poradzisz sobie.
To nie jest kwestia silnej woli
Jeśli ktoś kiedyś powiedział Ci „po prostu się przemóż” — to nie tak to działa, i nie dlatego Ci nie wyszło. Wychodzenie z lęku to umiejętność, której się uczymy razem, w tempie, które jest dla Ciebie bezpieczne. Nie chodzi o to, żeby przestać się bać z dnia na dzień. Chodzi o to, żeby lęk przestał decydować za Ciebie.
Jeśli rozpoznajesz u siebie to błędne koło — umów się na rozmowę. Pierwszy krok robimy spokojnie.
Potrzebujesz wsparcia w tym temacie?
Pierwsza rozmowa to poznanie się — bez oceniania, w Twoim tempie.
Umów wizytę